• Wpisów:88
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 08:18
  • Licznik odwiedzin:26 864 / 2446 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niedawna interwencja Fundacji przeprowadzana była na maleńkiej wsi w okolicach Kluczborka. Około dwudziestu - trzydziestu psów zgromadziła samotna staruszka - pierwsze przygarnęła, resztę podrzucili ludzie i same się namnożyły. Interwencja duża i raczej trudna, nikt bowiem nie ma zaplecza aby przyjąć naraz tak duże stado psów i zapewnić im właściwą opiekę i socjalizację. W takich sytuacjach trzeba ustalić priorytety i plan działania - najpierw psy wymagające najpilniejszej pomocy weterynaryjnej, szczęnięta i suki. Natychmiast blokada hormonalna dla każdej suki i sterylizacje, żeby psów nie było więcej. Później dopiero psy.



Wśród ośmiu psów zabranych na pierwszy rzut znalazła się maleńka, szorstkowłosa sunia, którą udało nam się skusić jedzeniem i złapać do klatki. Dzika, wystraszona i skulona w kącie przetrwała pierwszą dobę w nowym miejscu. Potem dała się zabrać na spacer i.. się przyznała - nie jest suczką. Jest psem.

Żeby tak nas zwieść, nabrać i omamić! Mały oszust! Za karę dostał na imię "Tiwi", co jest potocznym określeniem transwestyty. Uciekał i gryzł, zaklinał się, że nigdy przenigdy nie da się głaskać i na smyczy chodzić nie będzie. Że nikomu nie da dotykać swojej starannie poukładanej fryzury. Wykastrowaliśmy małego dziada.

Rozważaliśmy możliwość odwiezienia pieska z powrotem do staruszki, żeby móc najpierw zabierać i sterylizować suki, jednak w obliczu jego dzikości istniała obawa, że nie da się drugi raz nabrać na klatkę i złapać, więc jeśli go wypuścimy będzie problem. Został, trudno.

I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki mały potworek przestał gryźć i kopać, wyć i wszystkim nam wygrażać to z nami zrobi jak wyjdzie na wolność. "Zostaję? Na pewno?" - "Zostajesz..." - "Cudna moja wybawicielko, podrapże mnie wreszcie po plecach, tylko szybko!".



..Tiwi jest maleńkim, czterokilogramowym potworkiem. Ciągle mamy do niego 'ale' o jego oszustwo i naszą pomyłkę, ale trzeba przyznać, że mały potrafi urzekać. Fika i bryka, podskakuje i robi salta, żeby się przypodobać. Pcha się na ręce i podszczekuje z radości. Galopuje, po czym nagle kładzie się wyciągnięty i patrzy skupiony, i znów pędzi w podskokach dalej. Jest wesoły, radosny i potwornie stęskniony człowieka.

Jego wychuchane, fantazyjnie uszesane kudełki może i robią wrażenie w mieście, ale w kojcowych, surowych warunkach nie nadają się do niczego - mały Tiwi wygląda pięknie, ale marznie. Musi mieszkać w kojcu, ponieważ dom zajęty jest przez psy w najcięższym stanie i te po sterylizacjach.



Pomożesz Tiwiemu? Pomożesz nam? Pomożesz suczce od staruszki? Malec pilnie potrzebuje domu. My pilnie potrzebujemy miejsc. Suczki, które pozostały u babci pilnie potrzebują pomocy. Tiwi szuka ciepłego, kochającego domu. Ma około 2 lat, jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony, zabezpieczony przeciw pchłom i kleszczom, wykastrowany. Świetnie dogaduje się z innymi psami, w domu jest spokojny i czysty. I nawet ładnie chodzi na smyczy!
  • awatar Meri: Świetne! Bardzo piękne :)
  • awatar Fundacja Grey Animals: @Madzik0: daj.mi.dom.pinger.pl/m/8862360/jak-pomoc Tutaj wszystko jest napisane. Prosimy również o pomoc w rozreklamowaniu bloga i adresu fundacji. Z góry dziękujemy!
  • awatar Madzik0: Tak mogę wam chętnie pomóc, tylko muszę wiedzieć jak? Pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Kochani! Wielkie dzięki dla wszystkich za pomoc. Jesteście cudowni!

"Ratując jednego psa, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego psa. "

Fundacja Grey Animals
  • awatar Fundacja Grey Animals: @szpsz: http://daj.mi.dom.pinger.pl/m/8862360/jak-pomoc Tutaj wszystko jest napisane. Prosimy również o pomoc w rozreklamowaniu bloga i adresu fundacji. Z góry dziękujemy!
  • awatar Gość: spoko, powiedzcie tylko jak mogę wam pomóc ?
  • awatar Timtirimtimtim: tzn. na moim drugim pingu zareklamowałam już jakiś czas temu, możesz sprawdzić: http://californiaqueen.pinger.pl/m/8812360/uwazam-ze-ten-blog-naprawde-zasluguje-na-reklame
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Gorąco polecam adopcję wirtualną.
Jest to forma wsparcia dla tych którzy chcą pomóc a nie mogą adoptować zwierzaka.

Proszę chociaż przeczytać i przekazać informację dalej.
Link do informacji o adopcji wirtualnej:
http://www.greyanimals.org/index.php?option=com_content&;view=article&id=115&Itemid=116&lang=pl
  • awatar Nielegalna Kromkaa ♥.!: dziękuję , niestety psiaka nie mogą zaadoptować chociaż strasznie pragnę;( dodam link do twojego bloga na moim :D
  • awatar hellyeeah: świetny pomysł mam nadzieje ze pomoge dając komentarze z waszym linkiem bo adptowac niestety nie moge... :)
  • awatar Giovannna: umiescilam info o waszej organizacji na swoim blogu :) może choć troszkę pomogę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam, może pomożesz nam wypromować naszego bloga? Im więcej osób będzie go widzieć, tym większa szansa na znalezienie domu dla psiaków. Pozdrawiam!
  • awatar niezapominajkaa: witam - pies to stworzenie bardzo mądre i pożyteczne - nie rozumię tych ludzi , którzy traktują zwierzęta jak zabawki- niech kupią sobie pluszaka...
  • awatar davincicode: To bardzo szlachetny cel, też chętnie pomogę :)
  • awatar MeGyyy: jasne:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Działanie każdej fundacji opiera się głównie na pomocy darczyńców - Grey Animals nie jest wyjątkiem. Tylko wtedy, kiedy działamy wspólnie, możemy realnie zmieniać otaczający nas świat. Jeżeli każdy z nas dołoży od siebie maleńką niteczkę, razem stworzymy piękną, mocną tkaninę, jakiej pojedyncza osoba nigdy nie mogłaby stworzyć.
Informacje jak pomóc:
http://www.greyanimals.org/index.php?option=com_content&;view=article&id=109&Itemid=115&lang=pl
  • awatar Kasiami: Kocham psy. Zaopiekuj sie również TY http://zoomia.pl/ogloszenie/psy/
  • awatar Gość: <http>//zielona-kawa.strefa.pl]tabletki odchudzające
  • awatar niezapominajkaa: bardzo lubię psy- ale moim zdaniem ,powinny mieć miejsce na wybieg..... jakiś ogródek .......w bloku to jest duży obowiązek.....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

daj.mi.dom
 
iga16
 
Witam, może pomożesz nam wypromować naszego bloga? Im więcej osób będzie go widzieć, tym większa szansa na znalezienie domu dla psiaków. Pozdrawiam!
  • awatar Paris Fashion: No jasne że pomoge!
  • awatar Veronica.♥: @gość: no pewnie. musimy znaleźć im dach nad głową. xd
  • awatar Gość: fajna ta akcja, przynajmniej zwierzaki będą miały dom i żarcie . kocham je :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Pepper to niewielki psiak o cudownym usposobieniu - spokojny, grzeczny i bardzo kulturalny. Widać, że to chłopak z dobrego domu, nauczony dobrych manier - nie ciągnie na smyczy, siada i podaje łapkę, lubi podróżować samochodem. Czy jednak można nazwać "dobrym domem" właścicieli, którzy zabrali psa na przejażdżkę i wyrzucili z auta na stacji beznynowej, po czym odjechali w siną dal ?
Pepper spędził na stacji kilka dni, po czym trafił pod naszą opiekę. Został już odrobaczony, czeka na kastrację, i od razu po zagojeniu się rany będzie szukał wspaniałego, troskliwego i godnego zaufania domu.
Pepper jest młodziutkim psiakiem, ma 2-3 lata. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich ludzi, z innymi psami dogaduje się bardzo ładnie, nie sprawia kłopotów. Jest wesoły i bardzo chętny do zabaw, z radością korzysta z tych chwil, kiedy ma nas dla siebie. Pozostały czas, który musi spędzać w kojcu jest dla niego trudny, Pepper tęskni do ludzi.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 503-117-799
Strona: www.greyanimals.org
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Gorąco polecam adopcję wirtualną.
Jest to forma wsparcia dla tych którzy chcą pomóc a nie mogą adoptować zwierzaka.

Proszę chociaż przeczytać i przekazać informację dalej.
Link do informacji o adopcji wirtualnej:
http://www.greyanimals.org/index.php?option=com_content&;view=article&id=115&Itemid=116&lang=pl
 

 
Gorąco polecam adopcję wirtualną.
Jest to forma wsparcia dla tych którzy chcą pomóc a nie mogą adoptować zwierzaka.

Proszę chociaż przeczytać i przekazać informację dalej.
Link do informacji o adopcji wirtualnej:

http://www.greyanimals.org/index.php?option=com_content&;view=article&id=115&Itemid=116&lang=pl
  • awatar Kasiami: Kocham psy. Zaopiekuj sie również TY http://zoomia.pl/ogloszenie/psy/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar AndzelaA: Ale Słodziak !!! :DD
  • awatar Gość: Jest podobna do mojej Pikuśi :)
  • awatar Gość: Boze jak mi szkoda tych wszystkich pieskow i takie smutne minki ! pomyslec , ze jak gdzies ide to moj czeka tylko na slowo - idziemy ? a wtedy odstawia cala swoja parade ze szczescia i wydaje mi sie , ze dla takiego czworonoga nic nie moze byc iekniejszego jak polne hasanie w towarzystwie bliskich mu osob !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Władek- dane w linku poniżej:
http://daj.mi.dom.pinger.pl/m/8782877/wladek-pies-do-ogrodu-obronca-posesji

Zapraszajcie, udostępniajcie, POMAGAJCIE!!
 

 
Nadia to młoda, ładna suczka - szczuplutka, zgrabniutka i zwinna jak kot. Jest wiecznie chętna do zabawy, bardzo ruchliwa i energiczna, uwielbia kontakt z innymi psami i z każdym dogaduje się świetnie. Nadia od zawsze jest bezdomna.
Urodziła się w polach, jej matka była przeganianą z miejsca na miejsce porzuconą suką. Pierwsze trzy-cztery miesiące spędziła bez żadnego kontaktu z człowiekiem, po czym została wyłapana i przewieziona do schroniska w Klembowie, pod Warszawą.
Czas mijał. Nadia nauczyła się żyć wśród zwierząt, z którymi błyskawicznie zawiera przyjaźnie, nie poczyniła jednak postępów w kwestii kontaktów z ludźmi. Jej los obchodził jedną tylko osobę - wolontariuszkę przyjeżdżającą czasem do schroniska, która wypatrzyła suczkę, zrobiła jej zdjęcia i na internetowym forum Dogomanii poszukała pomocy. Sunia dostała imię "Nadzieja", które z czasem przerodziło się w "Nadine" i "Nadia". Trafiła do nas jesienią 2009. Miała około siedmiu-ośmiu miesięcy i była kompletnie dzikim zwierzęciem.
Teraz Nadia ma dwa lata. Wyrosła na klasyczną, smukłą piękność, której powagi odbierają może jedynie duże i zabawne uszy. Nadia nie jest już dzikim psem, zachowuje się całkiem normalnie, ma jedynie dystans do osób, których nie zna. Potrzebuje opiekuna, który da jej czas na odnalezienie się w nowym życiu, który pozwoli jej przywyknąć do innego otoczenia i innych ludzi. Z czasem odwdzięczy się bezgranicznym zaufaniem. Może mieszkać zarówno w domu, jak i na zewnątrz, doskonale byłoby gdyby miała kontakt z innymi psami. Jest doskonałym stróżem, bardzo czujnie śledzi co się dzieje na podwórku i jest pierwszym psem w całym naszym stadzie, który reaguje na obce osoby wchodzące za bramę.
Sunia jest wysterylizowana, zaszczepiona, regularnie odrobaczana i zabezpieczana przed insektami


NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org
 

 
Pepper to niewielki psiak o cudownym usposobieniu - spokojny, grzeczny i bardzo kulturalny. Widać, że to chłopak z dobrego domu, nauczony dobrych manier - nie ciągnie na smyczy, siada i podaje łapkę, lubi podróżować samochodem. Czy jednak można nazwać "dobrym domem" właścicieli, którzy zabrali psa na przejażdżkę i wyrzucili z auta na stacji beznynowej, po czym odjechali w siną dal ?
Pepper spędził na stacji kilka dni, po czym trafił pod naszą opiekę. Został już odrobaczony, czeka na kastrację, i od razu po zagojeniu się rany będzie szukał wspaniałego, troskliwego i godnego zaufania domu.
Pepper jest młodziutkim psiakiem, ma 2-3 lata. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich ludzi, z innymi psami dogaduje się bardzo ładnie, nie sprawia kłopotów. Jest wesoły i bardzo chętny do zabaw, z radością korzysta z tych chwil, kiedy ma nas dla siebie. Pozostały czas, który musi spędzać w kojcu jest dla niego trudny, Pepper tęskni do ludzi.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org
 

 
Wychudzony Roko ze sterczącymi kośćmi i złamaną łapą pojawił się we wsi Piaski koło Byczyny pod koniec maja 2011. Początkowo nie podchodził do ludzi i biegał w pewnej odległości od domów, z czasem jednak przełamał się i znalazł sobie miejsce przy jednym z domów. Nie mógł jednak tam zostać na stałe - mieszka tam już kilka psich przybłęd i nie sposób było zbierać kolejnych.
W ciągu miesiąca psiak był karmiony i przytył, choć nadal jest bardzo chudy - musiał wyglądać jak szkielet. Jego tylna prawa łapa jest krzywo zrośnięta - nie wiadomo, czy jest to skutek wypadku samochodowego, czy tak potraktował go celowo jakiś człowiek. Jest to jednak stara rana, Roko nauczył się radzić sobie z taką krzywą łapką i najprawdopodobniej nie będzie konieczności łamania kości na nowo aby zrosła się prawa, choć powinien zobaczyć to weterynarz.
Jest to młodziutki, około roczny psiak średniej wielkości - dość wysoki, ale drobniutki. Ma przemiły charakter - przytula się do ludzi i prosi o uwagę, jest przy tym jednak ostrożny i nie narzuca się, prawdopodobnie nie jeden raz został już brutalnie przegoniony.
Przy tym wszystkim ten wyniszczony psi sucharek jest psem cudownym psychicznie, straszliwie stęsknionym kontaktów z człowiekiem.
Roko został otoczony opieką weterynaryjną, został zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany i - co najważniejsze - oceniony pod względem charakteru i zachowań w różnych sytuacjach i przygotowany do adopcji.


NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org
 

 
Nieśmiały JAZZ szuka spokojnej osoby, która pozwoli mu zaufać i odnaleźć się w świecie ludzi.
Jest nieco nieufny i bojaźliwy, jednak przy troskliwej opiece robi postępy i stopniowo przełamuje lęki.
Jest całkowicie łagodny, grzeczny i bardzo wdzięczny, świetnie dogaduje się z innymi zwierzętami.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nero jest przemiłym, pięcioletnim owczarkiem niemieckim. Uwielbia kontakt z ludźmi, ruch i spacery, jest bardzo oddanym towarzyszem. Jest nauczony mieszkania w domu, zachowuje czystość, nie niszczy i nie demoluje, może jednak też mieszkać na podwórku, w ogrodzie lub kojcu. Z innymi psami dogaduje się bardzo dobrze, koty goni. Jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.
Szukamy dla niego kochającego domu, gdzie będzie miał możliwie jak najwięcej kontaktu z ludźmi.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Emirek trafił do schroniska w Tomaszowie Mazowieckim mając 6 miesięcy jako bezradne, zagubione psie dziecko. Patrzył na świat tymi swoimi pięknymi oczami, które z biegiem czasu stawały się coraz smutniejsze.
Minął rok, Emir stał się młodzieńcem, najpiękniejsze miesiące swojego dzieciństwa spędziwszy za kratami. On nie wiedział, co to spacer z ukochanym panem, zabawy na zielonej trawce, mizianie, przytulanie. Nie wiedział, jak to jest mieć swoje zabawki, swoja miseczkę i posłanko. Wszystkim co miał, musiał dzielić się z towarzyszami niedoli w schronisku...
Odkąd jest pod naszą opieką i zamieszkał w hoteliku dla zwierząt, świat nabrał dla niego nowych barw. Poznał smak spacerów, wspólnych zabaw i czułego dotyku człowieka. Jednak to jeszcze nie jest pełnia szczęścia. To nie jest to o czym marzy każdy pies; brakuje mu człowieka, którego będzie mógł pokochać i któremu będzie mógł zaufać.
Emir jest bardzo posłusznym i grzecznym psem. W dodatku delikatnym, nienarzucającym się. Bardzo szybko i chętnie uczy się, a do tego jest łasuchem dzięki czemu praca z nim to obopólna przyjemność i radość.
Nauczył się ładnie chodzić na smyczy, ale drzemie w nim "gończa dusza", więc każdy szmer w krzakach, każde dostrzeżone w oddali zwierzę - czy to sarna czy kot - to dla niego sygnał do pogoni. Na pewno nie może zamieszkać z małymi zwierzętami pod jednym dachem. Kota, chomika czy nawet żółwia będzie próbował upolować.

Emirowi najlepiej byłoby u boku kogoś, kto zabierałby go na spacerowe lub rowerowe wypady, żeby Emir mógł się wybiegać i wyszaleć. W domu jest spokojny, to nie jest typ którego roznosi energia i on ją spożytkuje na rozszarpywaniu mebli, ale bieganie sprawia mu taką radochę, że aż serce raduje się jak się na niego patrzy.

Mimo, że Emir nie miał jeszcze szansy zamieszkać na stałe w domu, to nigdy nie zdarzyło mu się załatwić wewnątrz. Jest mądrym i bystrym psem, nie ma żadnych ogromnych wymagań. Czeka po prostu na dobry dom. Na miłość człowieka.
Emir ma 5 lat, jest zaszczepiony i wykastrowany.




NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
WŁADEK jest psem wielkiej urody. Rude puchate futro i pysio pluszowego miśka.
Chciałoby się go przytulić i głaskać w nieskończoność. Władek chce czegoś innego.
Marzy o ogrodzie, miseczce jedzenia, świeżej wodzie i świętym spokoju. Władek jest psem po przejściach. Kiedy trafił do schroniska bał się nawet spojrzenia człowieka. Po paru miesiącach pracy schroniskowych wolontariuszek i pracowników odważnie podchodził do człowieka na odległość 2 metrów... Potem został wysłany do psiego hotelu, gdzie pracują z nim znawcy psiej psychiki. Władek nauczył się jeść z ręki. Wychodzi na spacery bez smyczy. Natomiast dotyk ręki człowieka jest ciągle dla niego za trudny.
Jest starszym psem (nie wiemy ile ma lat dokładnie), przepięknym i zupełnie niekłopotliwym. Nie jest agresywny. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami w każdym wieku, każdej płci. Będzie wdzięczny za ciepłą budę, jedzonko i miłość na odległość.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org
  • awatar Grochu ♥: Przecież to najsłodszy pies po słońcem ,szkoda że nie mogę mieć 2 piesków napisałam o was w notce ;d
  • awatar Fundacja Grey Animals: @za-inspirowana: każdy. kto nie może sobie pozwolić na adopcje, ma możliwość wsparcia wybranego psiaka wirtualną adopcją:) Informacje na blogu:)
  • awatar za-inspirowana: uroczy! szkoda, że chwilowo nie mogę sobie pozwolić na psiaka...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Chicko to młodziutki, niespełna roczny psiak (urodzony jesienią 2010). Najprawdopodobniej został wyrzucony z samochodu w jednej z malutkich wsi koło Byczyny, gdzie spędził całą zimę błąkając się przy kilku gospodarstwach. Bez budy i bez żadnego schronienia, dokarmiany przez kilku gospodarzy doczekał aż do teraz, kiedy zaczął przeszkadzać mieszkańcom ponieważ biega za ludźmi jadącymi na rowerach i próbuje łapać ich za nogawki.
Chicko był nieco nieśmiałym psiakiem, jednak szybko dał się przekupić i pokochał ludzi. Jest bardzo młodym, miłym psiakiem, który potrzebuje odrobinki serca i dobrej woli. Uczymy go spokojnego chodzenia na smyczy oraz grzecznego zachowywania się w domu.
Chicko jest nieduży, sięga przed kolano, nie powinien już większy urosnąć. Oczywiście jest drobniutki i chudziutki, nigdy wcześniej pewnie nie był odrobaczany ani szczepiony.
Chicko został wykastrowany. Po zabiegu czuje się świetnie i szybciutko wraca do formy.
Opuszcza go już nieśmiałość, jaką żywił jeszcze niedawno do wszystkich ludzi - teraz ciągle domaga się pieszczot i uwagi. Jest bardzo miłym, grzecznym psiakiem, ogromnie stęsknionym kontaktu z ludźmi, nie opuszcza mnie nawet na krok, na spacerach także się nie oddala. Chciałby być stale przy człowieku, piszczy kiedy kończy się spacer lub bieganie i zostaje znowu sam w kojcu.
Chicko bardzo potrzebuje kochającego domu, w którym będzie rozpieszczany.

NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!

Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
e-mail: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona: www.greyanimals.org